Przyszły wakacje i nastała przerwa całe dwa miesiące. Po miesiącu stwierdziłem, że nie da się bezczynnie siedzieć i od dwóch dni biegam na siłkę. Myślę sobie, mała strata paru kilogramów, tylko pomoże w nowym sezonie w kosza. Ostatnie miesiące to dzięki pieskowi, robię po 300- 450 km. Teraz jak doszła siłka, to na bank nie wrócę na plus sto..
wkręciłem się na maxa i od wrzesnia systematycznie co drugi dzień ostro ćwiczę. Koszulka nadaje się do wykręcania, jest dobrze.
OdpowiedzUsuń