kiedyś koszykówka, teraz sport ekstremalny, ale radochę tą samą sprawiający.
piątek, 29 stycznia 2016
nieobezność
No i cóż powiedzieć, stało się, ale kiedyś musiał nadejść ten dzień, w którym zamiast treningu, relaksu, regeneracji sił, przyjdzie mi po prostu iść do pracy. Ból i żal wielki, ale cóż, stało się. Już czekam do następnego piątku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz